Joybubbles*
*Joybubbles - czyli Radosny bulgot. Wydobył się z mojej pełnej piersi, kiedy mąż podstawił mi rano pod zaspane oczy książkę Reginy Brett "Jesteś cudem". Prezent imieninowy. Tytuł, mam nadzieję, nie przypadkowy ;).
Dziś Marii Magdaleny. Bardzo lubię swoją patronkę; jak powiedziała krwawa Wanda w filmie "Ida": "Jezus przepadał za takimi ludźmi".
Cudem powietrze zyskało rześkość, już nie czuję się jakbym pływała w zupie z gąbką w głowie zamiast mózgu.
Ale co do Reginy...miały być gazety na odmóżdżanie, jakoś jednak nie widziałam sensu kupowania gazety za 19 zł z przepisami, do których musiałabym dokupić mnóstwo składników o dziwnie brzmiących nazwach; znaczy się nie Vegeta i nie pieprz.
Powędrowałam w stronę półki z książkami i moja ręka chwyciła niebieską okładkę z tytułem:
"Bóg nigdy nie mruga". Przeczytałam dwie strony i schowałam do torby...wcześniej zapłaciłam;).
Uwielbiam książki, które sprawiają, że świat staje się jeszcze piękniejszy, marzenia realniejsze.
Prawie każdy rozdział (lekcja - jak nazywa je Regina) jest wart podzielenia się.
Dziś o: "Bądź ekscentryczny już dziś. Nie czekaj na starość, by ubierać się na fioletowo."
Dalej czytamy:
" Starzy ludzie i dzieci wiedzą, jak żyć.
Ci, którzy stoją na początku i na końcu drogi drogi, bawią się najlepiej. Mają w nosie co myślą inni. Są albo za młodzi, żeby wiedzieć, że powinni się tym przejmować, albo za starzy, żeby ich to obchodziło(...) Po cichu podziwiam kobiety, które wkładają czerwone bluzki z cekinami na kolację w poniedziałkowy wieczór (...)."
Mimo, iż jestem wielką fanką klasycznych strojów, prostoty w ubiorze, bo po prostu wygląda się w tym dobrze i niemasiędoczegoprzyczepić, to czasami znudzona tym mam ochotę na odpał. Kiedy przez trzy dni z rzędu chodzę w białym t-shircie, w czwartym dniu wykupiłabym wszystkie sukienki, bluzki z indyjskimi/tureckimi wzorami - koraliki wskazane.
Mam więc w swojej szafie alternatywę dla prostoty: różowa sukienka (była dwa posty do tyłu), zielone, soczyste spodnie Iceberg (2 zł w lumpie), zielona koszula i jedwabna sukienka z dzisiejszego postu.
Pozwalam sobie coraz częściej na czerwone usta i to od samego rana!;)
Moim ekscentryzmem była też fryzura z wygolonymi bokami.
No i cóż, mam jeszcze ochotę na parę ekscentrycznych rzeczy;).
A Wy?
Starszy syn i jego prezent imieninowy: Boniu biegnie z otwartymi ramionami, nad nami wielkie serce, mama z podbitymi oczami, ale w różowej sukience.
Moje dziecko - wie co lubię najbardziej;)
Mama, w końcu wróciła do rysowania: Autoportret 2014.
Z szuflady:
(Tymczasem wiersz starego kolegi, byłego chłopaka, młodego punkowca kiedyś - ksywa: Mały)
Dziś Marii Magdaleny. Bardzo lubię swoją patronkę; jak powiedziała krwawa Wanda w filmie "Ida": "Jezus przepadał za takimi ludźmi".
Cudem powietrze zyskało rześkość, już nie czuję się jakbym pływała w zupie z gąbką w głowie zamiast mózgu.
Ale co do Reginy...miały być gazety na odmóżdżanie, jakoś jednak nie widziałam sensu kupowania gazety za 19 zł z przepisami, do których musiałabym dokupić mnóstwo składników o dziwnie brzmiących nazwach; znaczy się nie Vegeta i nie pieprz.
Powędrowałam w stronę półki z książkami i moja ręka chwyciła niebieską okładkę z tytułem:
"Bóg nigdy nie mruga". Przeczytałam dwie strony i schowałam do torby...wcześniej zapłaciłam;).
Uwielbiam książki, które sprawiają, że świat staje się jeszcze piękniejszy, marzenia realniejsze.
Prawie każdy rozdział (lekcja - jak nazywa je Regina) jest wart podzielenia się.
Dziś o: "Bądź ekscentryczny już dziś. Nie czekaj na starość, by ubierać się na fioletowo."
Dalej czytamy:
" Starzy ludzie i dzieci wiedzą, jak żyć.
Ci, którzy stoją na początku i na końcu drogi drogi, bawią się najlepiej. Mają w nosie co myślą inni. Są albo za młodzi, żeby wiedzieć, że powinni się tym przejmować, albo za starzy, żeby ich to obchodziło(...) Po cichu podziwiam kobiety, które wkładają czerwone bluzki z cekinami na kolację w poniedziałkowy wieczór (...)."
Mimo, iż jestem wielką fanką klasycznych strojów, prostoty w ubiorze, bo po prostu wygląda się w tym dobrze i niemasiędoczegoprzyczepić, to czasami znudzona tym mam ochotę na odpał. Kiedy przez trzy dni z rzędu chodzę w białym t-shircie, w czwartym dniu wykupiłabym wszystkie sukienki, bluzki z indyjskimi/tureckimi wzorami - koraliki wskazane.
Mam więc w swojej szafie alternatywę dla prostoty: różowa sukienka (była dwa posty do tyłu), zielone, soczyste spodnie Iceberg (2 zł w lumpie), zielona koszula i jedwabna sukienka z dzisiejszego postu.
Pozwalam sobie coraz częściej na czerwone usta i to od samego rana!;)
Moim ekscentryzmem była też fryzura z wygolonymi bokami.
No i cóż, mam jeszcze ochotę na parę ekscentrycznych rzeczy;).
A Wy?
Starszy syn i jego prezent imieninowy: Boniu biegnie z otwartymi ramionami, nad nami wielkie serce, mama z podbitymi oczami, ale w różowej sukience.
Moje dziecko - wie co lubię najbardziej;)
Mama, w końcu wróciła do rysowania: Autoportret 2014.
Z szuflady:
(Tymczasem wiersz starego kolegi, byłego chłopaka, młodego punkowca kiedyś - ksywa: Mały)
siedziałem na podwórku
ze znajomymi
świeciło słońce
skryliśmy się w cieniu
oni przeklinali słońce
prosili o deszcz
deszcz spadł
oni otwierali parasole
albo chowali się w domach
deszcz padał
oni - przeklinając deszcz
prosili o słońce
kiedy zaświeciło słońce
skryli się w cień
to oni nauczyli mnie
miłości do natury
Ten wiersz - to na czasie akurat;)
Z okazji swoich imienin życzę Wam radosnych bulgotów:))
Wszystkiego dobrego z okazji pięknego imienia:)
OdpowiedzUsuńEkscentryczność chodzi mi po głowie, ale nie wychodzi na zewnątrz. Kiedy wyjdzie stanę się demonem...
Pewnie na starość, bo na dzieciństwo już się nie załapię;)
Ja się boję, że nie załapię się na starość;)
UsuńDziękuję Cynka za życzenia:*
Cały czas liczę na to, że w odległej (jeszcze) przyszłości zostanę uroczą starszą ekscentryczną panią :) Ale nie taką z 25 kotami, raczej taką w stylu bohaterki "Pora umierać".
OdpowiedzUsuńWglądasz doskonale - najlepszego!
świętuję wraz z Tobą, Imienniczko droga! choć bez prezentów, w codziennym odmęcie zdrowia, miłości i spełnienia marzeń życzę.
OdpowiedzUsuńP.S. świętowanie imienin to taki relikt zamierzchłej epoki, choć mily chyba coraz mniej praktykowany. Kolejny powód do celebrowania wszak. słyszała pare pochlebnych opinii o tej książce, ale czy to nie kolejny wydruk w stylu coehlo czy poradników o niczym?!
Wow that was odd. I jսst wrote an extremely lߋng commеnt bսt аfter ӏ clicked submit mү comment
OdpowiedzUsuńdidn't appear. Grrrr... well I'm not writing all tɦɑt ߋvеr aցain. Anywɑy, ϳust wanted to saу fantastic blog!
Feel free tօ visit mү web ƿage :: xbox live gold gratuit
@Lady: dziękuję! Będziesz ekscentryczną panią w stylu retro, z podwiązkami, gorsetem i długimi, siwymi włosami, a! i obowiązkowo czerwone usta!:)
OdpowiedzUsuń@Sigrun: dziękuję i również ślę życzenia szczęśliwości:* O urodzinach nie każdy pamięta, a imieniny są w kalendarzu, trąbią w radio, w telewizji itp: "Dziś Lucyny, Ludwika i Bonawentury - najlepsze życzenia";)
Co do książki, to można w Empiku po prostu se stanąć i przeczytać z dziesięć stron, by wyrobić własne zdanie. Wg mnie to raczej zbiór felietonów.
A więc więcej ekscentrycznych łupów i więcej spełnionych marzeń na koncie z okazji imienin:)
OdpowiedzUsuńEkscentryczność można rozwijać na Pojezierzu Drawskim, co właśnie uskuteczniam;) Tutejsze lumpeksy są cudownie zaopatrzone i nawet mając w kieszeni 5 zł można się dobrze obłowić.
Piękny jedwab upolowałaś!
A grafika świetna, bardzo mi się podoba:)
Spóźnione, ale szczere: Najlepszego! :))) Sukienka którą masz na sobie chyba mi się będzie po nocach śnić - bajka!!!!
OdpowiedzUsuńJejuuu piękna sukienka. I o to chodzi. Człowiek się na co dzień nosi prosto i z klasą i lekką nonszalancją. A tu nagle kolorowe BUM! Pięknie. Życie Ci służy :)
OdpowiedzUsuńŻe nie wspomnę o rysunku.
Szykuje mi się ten weekend we Wro, co Ty na to? :)
całusy!
Ha, Twoje imieniny to i moje imieniny. :) Też uwielbiam swoją patronkę i chciałabym o niej wiedzieć więcej, niestety ewangeliści są oszczędni w słowach. Ech, mężczyźni. ;)
OdpowiedzUsuńPost bardzo dla mnie, lubię tę Twoją stronę. Wszystkiego dobrego!
Ależ mi się podoba ta grafika! Nawet kot w oknie:) Pokazuj jak najwięcej! A obrazek w nagłówku poprzedniego bloga też był Twojego autorstwa?
OdpowiedzUsuńObrazek był autorstwa panny Lili.
Usuń