Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Heloł październik!

"Wrrrr, wrrrrr" - włączało mi się się nazbyt często, a twarz migająca w lustrze jakaś taka mglisto  - zielona z podkrążonymi oczami. Śnięcie o śnie.
Oho, to znak, że czas na reset, oddech, ucieczkę od rzeczywistości. Okoliczności sprzyjały, bo i piętnasta rocznica ślubu strzeliła, możliwość dwóch dni urlopu się pojawiała; to dawaj, jedziemy nad morze i to pociągiem, jak w podróż poślubną. A co tam dupki tylko samochodem będziemy wozić.
Ahoj przygodo!







  Padło na Sopot, bo i mały, aczkolwiek w weekendy tłumy niczym na moście Karola w Pradze, jeno łebki i niebo widać oraz panie w dziwnym przykurczu przyciskające torebki do boków.
Postanowiłam sobie jednak, że nie będę zważać na pory dnia; będę spała kiedy mam ochotę, jeść bez względu na porę dnia, więc na molo wyszliśmy z mężem tuż po zachodzie słońca. Wtenczas było prawie pusto i klimatycznie.
 Zaliczyliśmy "Botoks" w Multikinie, osławioną zupę rybaka w Przystani i cudowne spotkanie towarzyskie z Lolą i jej psem K…

Najnowsze posty

Bez wzorca

Suspens w kratkę

Denim - mowa

Długo o kryminale, krótko o ramonie

Oldskul

Naturalnie