AOEIUX

"Początek to iluzja, że jeszcze wszystko jest możliwe, nadzieja, że tym razem uda się lepiej niż poprzednio. Seneka radzi jednak zostać w domu: powinieneś odmienić duszę, nie powietrze(...) <<Nic nie sprawia, że czuję się lepiej - spokojniejszy, czystszy i szczęśliwszy - niż bycie w jednym miejscu, pochłonięty książką, rozmową, muzyką.>> Pico Iyer ." - WO Extra styczeń 2015.

Ćwiczę się w sztuce "bezruchu", chłonąc biały świat przez mury mojego starego domku. Aż mlasnęłam z zadowolenia, gdy przeczytałam artykuł w WO Ekstra pt. Siadaj! (mlasnęłam też, gdy przeczytałam wywiad z Gabą Kulką).
Czyżby nadchodziło nowe? Po szale na podróże, fotki z Insta...
Ale "Siedzieć" też trzeba umieć, a jakość siedzenia zależy od tego co się pochłania.
Chcę wierzyć, iż to co dostarcza mi bodźców i rozwija, ma pozytywną wartość. Obawiam się o ludzkość, która ma skierowany wzrok na polskie gwiazdy. Może uwierzyć, iż trzeba być platynową blondynką z wijącymi się lokami, z coraz pulchniejszymi ustami itd. Widząc urywek z Sylwestra na wrocławskim rynku, byłam przekonana, że Halinka Mlynkova to Doda...
Z pewnym smutkiem zastanawiam się czemu kobiety chcą wyglądać tak podobnie - a może to TV kreuje taki obraz?

Zawsze fascynowały mnie aktorki z filmów Almodovara (teraz przechodzimy do tego co pochłaniałam;). Z dużego nosa potrafią uczynić atut (Rossy de Palma), są stare, młode, charyzmatyczne. Różne i charakterystyczne.
Przed Świętami obejrzałam "Skóra, w której żyję"; kadry z tego filmu żyją we mnie do teraz właśnie dzięki kobietom oraz grze aktorskiej Bandziorasa. Fabuła - koszmar senny każdego faceta, z którego wolałby się obudzić...
Słuchałam sobie Trójki; dyskusji na temat poezji Barańczaka, bardzo ciekawego wywiadu z Carlą Bruni jako piosenkarką (co za wspaniały, ciepły głos!), Skubasa.

Zastanawiałam się na minimalizmem w modzie (w sumie szkoda, że on coraz bardziej modny;).
Podobają mi się blogi:

http://www.mydubio.com/
http://figtny.com/

Najpierw się zachwyciłam, a później zaczęła uwierać mnie ta "sterylność", jakby nie było miejsca na szaleństwo (szare, czarne, białe - wszystko najlepszej jakości; włosy białe, cera blada, wnętrza też minimalistyczne.
A ja lubię jak coś wystaje, trochę nie pasuje, zadziorność i zaskoczenie.
O, np. taką francuską prostotę typu Garance albo włoską niewymuszoną elegancję Carli Bruni.

O ile przez Święta "gościłam" o tyle na Sylwestra "się wypuściłam";)
Wspaniałe około czterdziestolatkowe towarzystwo! Aż troje będzie w tym roku obchodzić 40-stkę ( w tym ja;). Uczyniliśmy małżeńskie zawody PlayStation Just Dance oraz kalambury: kobiety kontra faceci.
Dużo emocji wzbudziło hasło "Dziewica Orleańska" (koleżanka narysowała człowieczka, zamalowaną dziurkę i kazała wyjść dzieciom. Propozycje jakie padały to: wlew, głębokie gardło i r......e;). Hasło "Lektor" kolega próbował przedstawić rysując Hannibala Lectera i licząc na inteligencję tudzież abstrakcyjne myślenie panów. Niestety pora była późna, umysły nieco ospałe albo ociężałe i odgadnąć się nie udało;).
Ach, cóż to za wspaniały Sylwester był! Cud - miód ludzie - bez zadęcie, nadęcia i pfnięcia;) Tak to można wracać do domu o 5 nad ranem, mimo iż odsypiać coraz ciężej z wiekiem;).

Nic to, nie zasypiajmy w fotelu kiedy nam ciepło i wygodnie - jak mawia Dziarski Dziadek. Trzeba się jednak ruszyć;).
A skoro ruszyć, to i pomyśleć o czymś ciepłym na grzbiet.
Mi tam jest ciepło - jak widać:)




Z okna obserwuję bażanta, z krzaków obserwuje go kot. Dzieci: "Mamo, czy koty jedzą bażanty?"


Moje najwspanialsze prezenty: rysunek od dzieci (czyżby proroczy?;), na którym mam świetną fryzurę, wysokie obcasy i w ogóle się sobie podobam. Oraz ... mmmmm ...perfum:).


Życzę Wam MIŁEGO roku 2015!:)
Oraz małpując życzenia z "Loży szyderców" Radio W-w:
Po sztucznym zębie na każdy dzień (sztuczne zęby będą trendy), by mieć paszczę jak rekin.

I idę ćwiczyć AOEIUX;)