Trzy metry ponad ziemią w pasiastych skarpetkach;)






Czasami odnoszę wrażenie, że wszystko jest ze sobą tak skorelowane, połączone; ma sens porażka i sukces, noc pełna niepokoju i dzień wnoszący do życia kolory i nadzieję.
Jest zmienna wiosna i czas oczekiwania na ciepło, a życie powoli się budzi do istnienia. U mnie ostatnio powariowały żaby, omal nie padłam, kiedy zobaczyłam ogromną ropuchę, która na swoich plecach dźwigała uczepionego żaba;).
Bardzo lubię okres Wielkiego Postu (wtedy dokonuję więcej postanowień niż na Nowy Rok); rezygnuję wtedy ze słodyczy, między innymi po to, aby z większą mocą zachwycić się smakami ciast, słodkich chałw. Jest to dla mnie czas uważności.
W poprzednim poście pisałam o nowej książce Reginy Brett. Szczególnie zapamiętałam tytuł jednej lekcji: "Zamiast próbować być najlepszy na świecie, bądź najlepszy dla świata." Pomyślałam sobie, że to zdanie doskonale odzwierciedla filozofię mojego bloga. Nie chcę być tylko podziwiana i kompletowana;), lecz mam taką nadzieję, że chociaż jedna osoba się uśmiechnie czytając moje wypociny;).
Np. Czy warto popełniać błędy? Oczywiście!
Przez dłuższy  czas sen z powiek spędzała mi fryzura a la Magda Mołek, albo mojaostatnioulubiona blogerka - kobieta z krwi i kości.
Pokombinowałam i zrobiłam sobie blond ombre na mojej czuprynie. To co wydobyło się z mojej gardzieli po zobaczeniu swego odbicia w lustrze nie nadaje się do powtórzenia. Jak żulica z petem w kącikach ust - to najdelikatniejsze z określeń, które mogę przytoczyć;). Na szczęście miałam na podorędziu różne brązowe farby, ufffff.
Aż mi ulżyło - przestaję myśleć o blondzie! Już wiem, że najbardziej służy mi prostota - we fryzurze, ubiorze.

Dziś więc prezentuję się Wam niemal świątecznie - ten ałtfit typuję na jeden z dni Wielkanocy.
Prosta, niebieska koszula wcale nie była łatwym zakupem (jednego gnieciucha już mam;), ta (lub ten), która ma większy biust wie o czym mowa.
I w końcu kupiłam sobie dżinsy "nie z lumpeksu", które są bardzo wygodne i mają wysoki stan i rozporek na guziki (jestem pewna, że w czasie świątecznym zamek mi się nie rozjedzie;).
A "męskie" półbuty wygrały ze szpilkami, bo te ostatnie, były dwuminutowym horrorem dla moich stóp (8 cm - zacznie mi się źle kojarzyć;)
Wszystkie te rzeczy były w promocji lub przeceny - warto czasami odwiedzić daną stronę sklepu by dowiedzieć się o warunkach ewentualnych rabatów - za te dżinsy zapłaciłam 40% mniej, za buty 30% - w trakcie płatności robi wrażenie;).

A skarpetki to takie mrugnięcie okiem (lub paskiem - jak kto woli;)..
Jak zauważyliście jeszcze nie lewituję, aczkolwiek z nosem przy krawężniku też nie chodzę;).
Trzy metry ponad ziemią  - to od Poluzjantów pochodzi - uwielbiam całą płytę! - ostatnio odkryłam;D

Wraz z zezowatym kurczakiem życzę Wam na Wielkanoc właśnie takich stanów "trzy metry ponad ziemią":D




Komentarze

  1. Jeszcze nie przeczytalam a juz pisze:) co za wspanialy sobotni wieczor z nowym postem mojej ulubiobej blogerki:) zabieram sie do czytania:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, tych spodni, butow, koszuli, skarpet;) nie zdejmowalabym. Wygladasz fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna stylówa:D Te skarpetki w paski to taka kropka. Kropka nad i:)
    Ja bardzo często uśmiecham się czytając Twoje posty i oto nastała dobra okazja, by powiedzieć: dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze się bardzo cieszę na każdy Twój post. Zwyczajnie lubię. I komplement też będzie, bo musi - bosko wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwaga, ważne pytanie:
    Gdzie można kupić dżinsy "nie z lumpeksu", które są bardzo wygodne i mają wysoki stan i rozporek na guziki? Pytam serio, bo szukam od dawna właśnie takich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja jestem ciekawa odpowiedzi na to pytanie (!).
      I również pytam poważnie.
      Ba! Bardzo poważnie! :)
      Dżinsów mi trza!!! Natychmiast.
      (Przytyło mi się ostatnio w miejscach strategicznych - guziki zamiast zamka mile widziane ;)
      ŚWIETNE TE PORTKI!
      Skarpetki natomiast lovam! Jak wszystko co nosi na sobie paski ^^

      No i spieszę donieść, że nie tylko jedna osoba uśmiecha się czytając Twoje teksty :)))))))))))))
      Uśmiecha się bardzo szeroko - o tak :D - jak tylko spostrzeże dostępność nowego posta.

      Wesołego Alleluja jeszcze Ci nie życzę, gdyż liczę na jeszcze choć jedną stylówę przedświąteczną przyprawioną ulubionym humorem ...

      Usuń
    2. Dżinsy są z Croop'a - do 30.03. jest zniżka 40% (trzeba chyba się zapisać do newslettera http://www.cropp.com/pl/pl/newsletter), ze 129 na 70 zł z groszami robi wrażenie;)

      Usuń
  6. Żałuję, lecz nie mam odwagi założyć wzorzyste skarpetki...
    Fryzura Magdy Mołek zawsze mi się podoba, cokolwiek to nie jest, ale jakoś nie potrafię sobie Ciebie wyobrazić w blondzie!
    "Miłość" żab miewa okrutne oblicza. Nigdy w życiu nie zapomnę widoku martwej żaby w okrutnym uścisku kochanka. Uścisk był tak mocny, że żabie z pyska wystawały wnętrzności...

    OdpowiedzUsuń
  7. @magda sosnowska - Madziuuu, jak zwykle mi miło:*
    @Northen. Sky - dzięki:)
    @biurkowa - dzięki:*
    @Granda - ale mi miło:)
    @grumpy - lepiej sobie nie wyobrażaj, nawet mnie to przerosło;)

    OdpowiedzUsuń
  8. super zestaw! ja uwielbiam nosić różnokolorowe i wzorzyste skarpety, to chyba jedyny z powodów dla których wdziewam czasem na siebie spodnie :D a nawet ostatnio udało mi się nabyć fajne dżinsy tylko że w ciucholandzie ;)

    i ja sie zawsze uśmiecham kiedy Ciebie czytam i oglądam :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu:) Takie "męskie" buty aż się proszą o trochę szaleństwa;)

      Usuń
  9. Lecę kupić takie skarpetki:) zarąbiste są i świetnie dopełniają całości:) Cudnie ci w takim ałtficie:) trochę szkoda, żeś w ty blondzie się nie pokazała:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam "Cię" czytać i się uśmiechać :-) Fryzura Magdy Mołek wciąż jest moim marzeniem, ale już wiem (bo robiłam małe "podejście") że nie wyglądałabym tak dobrze jak ona :-) Twoja ulubiona blogerka też jest moją ulubioną, lubię jej zdjęcia i dzieciaków :-) No i ten zestaw mi się podoba - dżinsy pięknie leżą! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też uwielbiam Poluzjantów, mamy szczęście, bo często przyjeżdżają na koncerty do Krakowa. Jak będą gdzieś bliżej siebie, wybierz się, koncerty dają niesamowite - cała sala chórem śpiewa wszystkie piosenki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @jultob - dzięki:) Co do blondu to wcale nie szkoda, mam zasadę, że nie daję zdjęć, które mi się nie podobają, a w tym wypadku nawet nie miałam ochoty się obfocić;).
    @Ola73 - Dziękuję za tak miłe słowa:). U mnie z tym blondem to falami, bo przecież mamie ładnie w blondzie, siostrze też było, więc czemu mi nie? Po prostu nie - twarz od razu czerwona, włosy jak siano, niektóre typy tak mają;)
    @Ajka - pewnie się wybiorę:)Gdy pierwszy raz ich usłyszałam w Trójce myślałam, że to Mieciu Szcześniak;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Skarpetkami i butami zwieńczyłaś dzieło, ukoronowałaś! U mnie też zawsze postnie na słodycze, a później niebo w gębie ;) A swoim pisaniem i uwrażliwianiem na wiele rzeczy dodajesz skrzydeł, więc jak tu nie wznosić się!

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietne te skarpetuchy, jak podkoszulki rosyjskich marynarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko ja jestem tak pieprznięta że mogę się wzruszać na widok skarpet, bo dawno, dawno temu, z pierwszego wyjazdu za granicę za chlebem przywiozłam po roku co prawda okruchy, ale i dwadzieścia par skarpet przeróżnego autoramentu - między innymi pasiaki. Dzięki za seersucker+saddles, bo ma świetny styl - autentyzm, prostota dziabnięte awangardowym pazurem, czyli to, co znajduję również u Ciebie i najbardziej lubię, a Ty masz jeszcze dodatkowo polot w piórze, więc mam na Twoim blogu all I need :D Ściskam jak diabli:*
    P.S. "Żulica" made my day:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja oczywiście nie mogę nie zacząć od wizualnych aspektów. Pierwsze zdjęcie jest świetne i wyszłaś na nim pięknie, bomba energii, humoru i kobiecości. Próbuję sobie wyobrazić ten efekt ombre u Ciebie, ale niestety wyobraźnia nie chce się nagiąć;)
    A z filozofią bloga Ci się udaje, ten moment kiedy zorientuję się, że jest u Ciebie nowy post jest bardzo miły;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Chcesz coś napisać? Śmiało! Najwyżej odgryzę rękę jeśli nie będzie mi się podobać ;D