Nie kwiaty





Mój przyjaciel drozd śpiewak - umila mi wieszanie prania:)

   Zależało mi by poczynić ten wpis w Dzień Matki. Nie obawiajcie się, nie będzie łzawych i ckliwych słów, tudzież historyjki jak to macierzyństwo uskrzydla.
Nie ma ideałów, a macierzyństwo to ciężka harówa  - są momenty kiedy nawet wysikać nie można się spokojnie. Pięcie się po szczeblach kariery, albo trzymanie się szczebelka, by nie spaść to odpoczynek w porównaniu z tym gdy siedzisz w domu bity miesiąc, bo dzieci chore.

  Dzieci to jak pobyt nad polskim morzem; wolimy gdy jest piękna pogoda, słońce i ciepła woda;), ale kiedy temperatura oscyluje w granicach 16 stop. też jest fajnie.
Są momenty wzruszające i śmieszne.
  Ktoś ostatnio wspominał w komentarzu o utworzeniu własnej tablicy z powiedzeniami w stylu rodziny Borejko. "Kto mlaszcze dostanie w paszcze" - to u mnie pada nader często, niestety chłopcy wymyślili jeszcze "Kto chrupie dostanie po ....."
Nic tak nie oduczyło mnie egoizmu jak dzieci, to one sprawiły, że wpatrywanie się w siebie stopniowo przenosi się na innych.

  O tym wszystkim dzisiaj myślałam, jak bardzo pojawienie się kogoś w rodzinie zmienia.
Od paru dni oglądam nową adaptację "Ani z Zielonego Wzgórza" - "Ania nie Anna".
Jest to cholernie dobry serial doprawiony feminizmem, który jest rozumiany jako możliwość dokonania wyboru.
W pierwszym odcinku, kiedy Ania przedstawia Maryli argumenty na to, że może się im przydać tak samo jakby była chłopcem, odpowiada na zarzut Maryli, że dziewczynki są słabe: "Ale ty siebie nie uważasz za słabą prawda ?".
  Ania to postać pełna temperamentu, której ducha nie łamią ciężkie przeżycia, odrzucenie i poczucie inności. Ratuje ją wyobraźnia, która (jak mówi Ania) jest lepsza od wspomnień.

  Co ciekawe Lucy Maud Montgomery w swoich powieściach często staje po stronie oryginalnych dziewczyn, które odstają od stereotypu piękności, powagi i ułożenia jakich wymaga od nich obyczajowość danej epoki.
W filmie pojawiają się wspaniałe kadry przyrody i ptaków.
Warto obejrzeć!


Dobrze, że dziś mamy wybór; możemy kształcić się, jeśli chcemy mieć dzieci i zostać z nimi w domu lub dalej pracować, rozwijać swoje pasje.

  Taki szczególny dzień było trzeba uczcić sukienką:). Wiem, że sufrażystki kojarzą się ze spodniami, ale za to słowo "mama" kojarzy mi się z sukienką i białą bluzką - nie wiem czemu.
W jednym z odcinków Ania mówi: "Jak to, przyjęcie bez bufek przy rękawie?"
A ja parafrazuję: "Dzień Mamy bez sukienki?"

Tę wynalazłam w sh (wielka mi nowość;), jak i wiele innych, które czekają w kolejce;). Klapiszony z H&M.
Mam parę sukienek w kwiaty, ale gdy ostatnio byłam na targu (po kwiaty) i zobaczyłam wysyp na wieszakach ciuchów w kwiaty to przewiduję, iż tego lata połowa mojego miasteczka będzie ukwiecona albo... upasiona, tzn. będzie miała bluzki w paski, takie spuszczone na ramiona - tych z kolei pełno w sieciówkach;).
Miłego weekendu życzę!
Ma być ciepło, mój leżak już gotowy;))